Zwiększyłem dwukrotnie zasięg postów na FB i doszedłem do prostych wniosków Zlecenie na przytulenie


Co mi szkodzi – przyjmę ją do znajomych. Może coś z tego będzie?


09 listopada 2017, 07:57 | 39 komentarzy | 18 358

Fejkowe konta są na porządku dziennym. Wszyscy o nich wiemy, a mimo to codziennie ktoś z nas przyjmuje tego typu konta do znajomych. We wpisie wyjaśniam jak sprawdzić czy zdjęcie profilowe nie jest wykorzystywane przez kogoś innego i jak się ustrzec przed tego typu oszustwami na przykładzie Emilii Krakowiak, która postanowiła zaprosić mnie do znajomych.

Kiedy myślę o tym zjawisku przypomina mi się kawałek Westlife – Fool Again z jakże adekwatnym do całej sytuacji tekstem:

Baby I know the story
I’ve seen the picture
It’s written all over your face
Tell me, what’s the secret
That you’ve been hiding
And who’s gonna take my place

I should’ve seen it comin’
I should’ve read the signs
Anyway, I guess it’s over

Can’t believe that I’m the fool again

Prawda, że pasuje? Ale ja nie o tym. Zobaczcie jak to było.

Początek i koniec znajomości

Pozwólcie, że tym razem w nietypowy sposób przedstawię historię w porządku chronologicznym. Całość opatrzę komentarzem usiłując się wczuć w rolę faceta, którego młoda nieznajoma blondynka chce dodać do znajomych.

1. Zaproszenie do znajomości

Hurra! Emilka zaprasza mnie do znajomych. Ale zaraz, zaraz. Kim jest Emilka? Eh…  w sumie czy to ważne? Młoda, atrakcyjna blondynka zaprasza mnie do kontaktu to przecież nie będę bucem tylko przyjmę zaproszenie bez słowa zapytania skąd się znamy.

[Kursor najeżdża na niebieski klawisz „Potwierdź”. Myśli biegną jeszcze szybciej.]
Czym prędzej ją trzeba przyjąć do znajomych póki się nie rozmyśliła. Albo co gorsza, nie zorientowała się, że pomyliła mnie z kimś innym. O, świetnie – chodzimy do tej samej uczelni. Musimy się znać z korytarza, imprezy u Marka. A może z wspólnych zajęć? Hmm, ale ja przecież nie studiuję od 8 lat…

2. Rozmowa

No dobra. Skoro jej zupełnie nie kojarzę to zapytam skąd się znamy. Mam nadzieję że nie wyjdę na głupka. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że odpowie. Wywiązała się krótka rozmowa:

3. Czas się dowiedzieć kim jest „Emilia”

Po napisaniu ostatniego słowa na Messengerze stwierdziłem, że sprawdzę kim jest Emilka. Tym bardziej że owo „szkodzi” wybrzmiało bardzo mocno w mojej głowie. Postanowiłem podjąć standardowe kroki przy sprawdzaniu czy zdjęcie, jakie używa jako profilowe jest gdzieś wykorzystywane w sieci.

Oto co zrobiłem (pokazuję na swoim zdjęciu na początku – później dowiesz się dlaczego – ale później wykorzystuję zdjęcie Emilki aby przekonać się gdzie je można jeszcze zobaczyć):

Wyszukiwanie po zdjęciu pozwoliło dowiedzieć się prawdy. Emilka w rzeczywistości okazała się Alexandrią Morgan, modelką z NYC. A raczej zawsze nią była, a konto Emilii Krakowskiej okazało się nieprawdziwe. Czemu tak sądzę? Raczej mało prawdopodobne, by Alexandria postanowiła szukać szczęścia w Polsce i przyjechała tu studiować na UKSW, z całym szacunkiem dla mojej alma mater. Dlatego właśnie postanowiłem napisać do osoby, która administruje fejkowym kontem i sprawdzić jego/jej reakcję.

4) Ostateczna konfrontacja

Krótka piłka. Po tych słowach zostałem zablokowany. Konto jest w dalszym ciągu aktywne i możecie sobie zerknąć na nie wchodząc na adres:

https://www.facebook.com/karmelka.karmelka/

Jeśli chcecie to możecie je zablokować albo zgłosić do Facebooka. Im mniej takich kont tym lepiej. Ja zablokować go nie mogę, ponieważ pod tym adresem widzę komunikat:

Gdybyście chcieli podkładkę – poniżej przesyłam link do prawdziwego profilu skąd mogło być pobrane zdjęcie Alexandrii:

 


Zacząłem szukać dalej. Krótki research sprawił, że znalazłem inne konto Emilii Krakowiak – być może tego samego właściciela. Mechanizm i tu był taki sam. Zdjęcie jest kradzione z profilu dostępnego w innym serwisie społecznościowym (w tej sytuacji oba z Twittera). Pokrzywdzona tym razem została piosenkarka Madison Beer.

 


W jaki sposób się ustrzec przed fejkami?

Skala tego zjawiska jest ogromna. Pokrzywdzone są najczęściej aktorki, piosenkarki i modelki. Oszuści wykorzystują zdjęcia, które wyglądają naturalnie aby nie wzbudzić podejrzeń. Używają przy tej okazji często danych, o których dowiadują się przeglądając nasz profil – aby uwiarygodnić znajomość i skłonić nas do przyjęcia do znajomych. Im więcej naszych znajomych przyjmie taką osobę, tym większą będzie miała siłę przebicia w social media. Emilia i ja nie mieliśmy wspólnych znajomych (łączyło nas teoretycznie tylko UKSW) ale gdyby moi znajomi w ciemno ją dodali, wtedy bym zobaczył, że mamy wspólnych znajomych i mógłbym bezrefleksyjnie zrobić to samo.

Co w takim razie możemy zrobić:

  • bezwzględnie sprawdzać każdą osobę przed dodaniem jej do naszych znajomych
  • nie przyjmować tych, których nie kojarzymy
  • w razie wątpliwości pisać i sprawdzać zdjęcia jak na powyższym przykładzie
  • jeśli mamy wątpliwości – sprawdzać czy nie mamy już znajomego o tym samym imieniu i nazwisku wśród znajomych, bo znajomy, którego zaproszenie dopiero teraz przyszło może okazać się dublem
  • nie podejmować pochopnych decyzji
  • polecić ten wpis dalej aby inni nasi znajomi byli ostrożni kogo wpuszczają na swój profil

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.

Subscribe without commenting




Instagram

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: