Opinie na temat iPada Mini z Retiną Europejska Rywalizacja Rowerowa dobiega końca


Lidl, Crocksy i Polaki cebulaki


31 maja 2014, 21:55 | 2 komentarze | 8 062

Za sprawą jednego z filmów z czwartkowych przecen w Lidlu odżyły dawno skrywane emocje. Niektórzy byli zaskoczeni tym, że przepychanie się i gonitwy po marketach mają miejsce w XXI wieku. Mnie to nie dziwi, bo sam czasami z tego typu wyprzedaży korzystam.

Za sprawą poniższego filmu zrobiło się głośno o Lidlu w serwisach społecznościowych. Święte oburzenie nie miało końca w ostatnich dniach. Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś więcej po tego typu amatorskiej produkcji. Jeśli nie widzieliście o co poszło – zobaczcie:

Pamiętam jak w świeżo otwartym Media Markt w Markach pod Warszawą ludzie w środku nocy czekali na pierwsze otwarcie aby zdobyć plazmę za pół ceny. Zaskoczyło mnie wtedy to, że pracownicy stali na ściankach działowych i nagrywali hałastrę wchodzącą do marketu. W tym mnie. Innym razem w oczekiwaniu na otwarcie, napierający tłum wybił szybę i otworzył samodzielnie automatyczne drzwi do marketu. Niektórzy wtedy czekali na otwarcie dobre kilka godzin i kiedy wybiła godzina 7.00 i drzwi się nie otworzyły, postanowili na własną rękę „otworzyć sklep”. Rządnego przecen tłum nie mógł dłużej czekać. To były dopiero wyprzedaże!

Ostatnio przyjechałem przed pracą pod jeden z nowo otwartych Lidlów żeby kupić kilka przecenionych drobiazgów dla rodziny. Kilkanaście minut przed otwarciem było ok. 30 osób. Gonitwy po markecie tuż po otwarciu i przepychanie się przy koszach z rzuconymi produktami to standard. Nie twierdzę przy tym, że pchanie się na obcych ludzi tylko po to by kupić bluzkę 10 zł. taniej jest w porządku. Sam tłoków nie lubię, a każde przepychanie się uważam za przejaw chamstwa, którego się nie da wytłumaczyć. Podczas przecenowych zakupów wyłowiłem produkty, które mnie interesowały i poszedłem do kasy. Wszystko to bez przeciskania się między ludźmi, czekając dosłownie 3 sekundy zanim ktoś przede mną wylosuje nowiutkie crocksy.

Moje spojrzenie może jest trochę inne niż wszystkich, bo samodzielnie ustalając godziny pracy mam możliwość niejednokrotnie ominąć zarówno korki jak i zakupowe kolejki i uniknąć sklepowych przepychanek. Zdaję sobie sprawę z tego, że to zjawisko w Polsce jest obecne, a wiele osób natrafia na mało życzliwy tłum.

Co w takim razie radzę?

Pozostać sobą, nie dać się wciągnąć w zakupowe gierki. Wychodzę z założenia: „bądź uprzejmy dla innych, a inni wtedy będą uprzejmi dla Ciebie”. Nie ma co się ścigać z ludźmi między regałami i walczyć o swoje prawa łokciami. Zdecydowanie lepiej na wyprzedażowych zakupach pozostać sobą i reprezentować wysoki poziom. Czasami lepiej kupić jedną rzecz mniej, ale zachować właściwą postawę.

Jestem pewien, że macie jakąś historię związaną z gonitwą za promocjami. Podzielcie się nią w komentarzu! :)

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.

Subscribe without commenting



This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed. New posts will not be retrieved.

There may be an issue with the Instagram access token that you are using. Your server might also be unable to connect to Instagram at this time.

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

There may be an issue with the Instagram access token that you are using. Your server might also be unable to connect to Instagram at this time.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: