Błąd STOP 0x0000007B (0xF78D2524, 0xC0000034, 0x00000000, 0x00000000) przy instalacji Windowsa XP Wróciłeś z urlopu? Zostaw w internecie ślad. Napisz komentarz.


Recenzja książki „Pomoc przeciw nieprzyjaciołom Twoim” Sławomira Zatwardnickiego


15 sierpnia 2014, 09:01 | Skomentuj! | 5 422

O ile o Jezusie wiemy bardzo dużo (przynajmniej tak się nam wydaje), o tyle Jego Matka wydaje się tajemnicza i często stoi na uboczu naszego życia religijnego. Brak wiedzy i oddalenie sprawia, że niejednokrotnie zdarza się nam mieć mylne pojęcie o Niepokalanej. Czas to zmienić!

Keep calm and discover Mother of God

Gdy tylko zobaczyłem okładkę nowej książki Sławomira Zatwardnickiego, przed oczami miałem dziesiątki grafik z serii „Keep calm and …” które obiegły internet. Ponieważ Keep calm pasuje również do tej pozycji książkowej, dlatego pełni spokoju, z otwartym umysłem, nie zapominając o poczuciu humoru (bo kto powiedział, że Boże tajemnice możemy zgłębiać tylko z grobową miną na twarzy?) rozpocznijmy rozmowę o Najświętszej Maryi Pannie.

Osoba Matki Bożej jest dla wierzących bardzo ważna. Muzułmanie powiedzą, że jest to jedna z najważniejszych kobiet w Islamie. Ikony w prawosławnych cerkwiach ukazują Matkę Bożą w pełni chwały. Nawet Marcin Luter, który uchodzi wśród protestantów za bohatera wiary i wielkiego odnowiciela Kościoła odprawiał nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny i w kazaniach zachęcał aby jego parafianie oddawali jej należytą cześć. Mało kto o tym wie, że w pozostawionych przez niego pismach znajdziemy deklarację: „Maryja była czystą, nieskalaną Dziewicą i stała się Matką Bożą przez Ducha Świętego”. O czymś to przecież świadczy! Maryja jest szanowana przez przedstawicieli wielu religii świata, jednocześnie jest osobą wobec której pojawia się wiele pytań. Oto kilka z nich postawionych również w tej książce:

Czy Maryja przysłania postać Chrystusa? Dlaczego cześć jej oddawana wydaje się być przesadnie duża? Co myśleć o dziewictwie Najświętszej Maryi Panny? Czy Matka Boża miała inne dzieci? Czy kult maryjny jest potrzebny do tego żeby wierzyć w Boga?

Książka „Pomoc przeciw nieprzyjaciołom Twoim, czyli jak chwalić Maryję i bronić Jej godności” odpowiada na te i wiele innych kwestii. Także stawia pytania, które nie przyszłyby Wam do głowy, gdyby ktoś ich wcześniej nie postawił. Bo kto z Was wie, że największy (cytuję autora książki) „oszołom” maryjny, św. Maksymilian Kolbe użył kontrowersyjnego określenia wobec Maryi pisząc, że jest „jakby wcieleniem Ducha Świętego”. No i co w tej sytuacji ma zrobić katolik? Udać, że ten święty nie jest z jego bajki? A może przyjąć z radością słowa o Czwórcy Świętej?

A co z określeniem „Współodkupicielka”? Przecież taki mocno niewygodne dla katolika tytuł łatwo można byłoby wykreślić z własnego słowniczka pobożności prywatnej. Dla wygody, aby nie odpowiadać na pytania: „Hej, czy naprawdę wierzysz w to, że Chrystus i Maryja razem dokonywali dzieła Odkupienia człowieka?”. Pół biedy jeśli ktoś nas o to zapyta? „Gorzej” jak św. Piotr u bram nieba zapyta jak to jest z naszą czcią wobec Najświętszej Panny? Co mu wtedy powiemy, skoro podstawowe określenia są dla nas podejrzane?

Dziś nieprzypadkowa data (dla niewtajemniczonych Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, ale też dzień w którym wiele pielgrzymek dociera na Jasną Górę) więc na tą okoliczność dobra rada od katotechnologicznego blogera:

Praktyka wiary i teologiczne rozważania do pożenienia

„Pomoc” Zatwardnickiego nie pretenduje do miana almanachu maryjnego ale jest naprawdę bogatym zbiorem odpowiedzi na szereg pytań o Najświętszej Maryi Pannie. Pokaźnej wielkości książka zawiera aż 50 rozdziałów. Bardzo mi imponuje to, że autor według biblijnego zalecenia nie boi się zrobić z kimś dwóch tysięcy kroków, jeśli ktoś zmusza go aby iść tysiąc. (por. Mt 5,41) Przecież w kwestii dziewictwa Matki Bożej albo tematów o których nic nie wiemy z Pisma Świętego mógł odpuścić. Nie robi tego ale z otwartą przyłbicą rusza naprzód, często na teren przeciwnika, aby tam stoczyć walkę o prawdę. Prawdę o Maryi.

Co ważne, problemy z jakimi się będziemy mierzyć na kartach tej książki nie są wymyślane „zza biurka” ale są wynikiem zapoznania się z niekatolickimi poglądami wypowiadanymi przez teologów ale też przez internautów. Owoc wielu godzin rozmów z osobami, których „relacje z Maryją były nie łatwe lub do dziś pozostawiają wiele do życzenia” jest widoczny na kartach tej książki. Sławomir Zatwardnicki rozmawiał też z liderami różnych grup i wspólnot, także przy tej okazji zadawał sobie ważne pytanie – dlaczego tam, gdzie zanika pobożność maryjna, wspólnoty oddalają się od Kościoła. Także sami widzicie, nie są to wydumane problemy.

Podobnie jak poprzedniej książce Zatwardnicki używa języka teologicznego, który przeplata się z językiem potocznym. Niech Was nie wystraszą określenia takie jak: Theotokos, paralela Ewa-Maryja czy monofizytyzm publicystyczno-teologiczny autora w jednej osobie, bez rozdzielenia, ze zmieszaniem. Książka napisana jest przystępnym językiem, a to że autor czasami posługuje się „teologicznym żargonem” to akurat dobrze, bo jest to okazja żeby poszerzyć swój zasób słów. Mówię Wam, nie ma co się bać trudnych słów. Trzeba je „oswajać”.

Maryja to joker z Boskiego rękawa

Wydaje mi się, że dosyć niepokojącym zjawiskiem jest ignorowanie przez niektórych katolików osoby Matki Bożej. Odrzucają różaniec jako modlitwę nie dla nich, z Litanią Loretańską mają styczność tylko w ramach pokuty po spowiedzi, a z nabożeństw maryjnych, które się niekiedy rozpoczynają po Mszy czym prędzej uciekają. Są też charyzmatyczni liderzy funkcjonujący przy wspólnotach, które wielbią Chrystusa, a o Maryi milczą. Przecież to Jezus przyszedł mnie Zbawić, a nie Matka Boża! To wszystko prawda, ale chciałbym Was na koniec zostawić z cytatem kończącym jeden z rozdziałów „Pomocy”:

Wystraszony krytyk pobożności maryjnej zamiast korzystać z Ducha Świętego doprowadzającego do pełni prawdy woli straszyć innych złym duchem. Zakłada pewność zdobycia jednego dobra, którym jest Bóg, a warunkiem do tego ma być rezygnacja z przyjęcia od Boga wszystkich dóbr, które On być może zechciał człowiekowi dać, a które, jeśli dar ten nie ma być jedynie pustym gestem, mają do spełnienia swoje zadanie w doprowadzeniu nas do Niego. Czy nie rozmija się z Dawcą ten, kto nie przyjmuje Jego darów? Czy w ostatecznym rozrachunku nie okaże się, że zamiast czcić Emmanuela, Boga bliskiego i mówiącego, także w Maryi i przez Nią, uprawia kult bożka milczącego, który wypowiedział się w Piśmie, aby potem już nic nie mieć do powiedzenia? Poczynił fałszywe założenie, że bez Matki Pana bezpieczniej i pewniej dojdzie do Pana, a okazało się, że Boga bezpiecznego nie ma. Wolał nie ryzykować z Maryją, gdy okazało się , że jeśli właśnie wiara jest ryzykiem, to bezpieczniej je podjąć razem z Nią. Maryja to joker z Boskiego rękawa.

Konkurs – do wygrania dwie książki

A teraz obiecany konkurs. Aby wygrać jedną z dwóch książek „Pomoc przeciw nieprzyjaciołom Twoim czyli jak chwalić Maryję i bronić Jej godności” trzeba odpowiedzieć na jedno proste pytanie:

Dlaczego do tej pory nie odnaleziono grobu Maryi, Matki Jezusa?

Odpowiedź na pytanie prześlijcie na adres kamlipinski@gmail.com a w tytule wiadomości piszcie „Theotokos”. Konkurs trwa do 31 sierpnia do godz. 23.59. Nagrody sponsoruje Wydawnictwo „M”.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.

Subscribe without commenting




Instagram

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: