Rusza kolejna edycja gry miejskiej „Metrolover” Kupuje.to i nagroda społecznościowa


Netvibes – ogarnąć potop informacji


07 lutego 2012, 18:34 | 2 komentarze | 6 509

Wyobraź sobie Google Readera który wyświetla treści poszczególnych kanałów RSS, a także zbiera notatki, widżety, linki w jednym miejscu tworząc tablicę. Twoje wyobrażenie od dziś nosi nazwę Netvibes.

Kilka miesięcy temu na tym blogu pojawił się wpis dotyczący RSS (wpis wyparował także musicie wierzyć na słowo że tu był) – technologii umożliwiającej wygodny dostęp do informacji z różnych źródeł. W większości czytników „wygoda” jest niedoskonała, gdyż prezentują one kanały RSS jako tekstową listę nagłówków – w odróżnieniu od nich, Netvibes wyświetla kanały przestrzennie, umożliwiając szybkie przejrzenie najnowszych wpisów z różnych źródeł. Ponadto, oprócz kanałów RSS, umożliwia dodawanie innych treści i stworzenie publicznej strony z kanałami RSS. Korzystając z tej możliwości, stworzyłem przykładową stronę, której fragment znajduje się na powyższym screenie.

Jak widać, kanały RSS są wyświetlane w niewielkich widgetach.

Na przykładowej stronie umieściłem m.in. kanał strony dobreprogramy oraz tego bloga. Można wyświetlać listę wpisów razem z obrazkami, które one zawierają (patrz: widget z kanałem tego bloga). Kanał obok dostarcza głównie obrazków – dlatego postanowiłem wybrać opcję, która najbardziej eksponuje właśnie grafiki.

Oprócz kanałów RSS, na stronie umieściłem notatki, które wykorzystałem do umieszczenia komentarzy, a także kilka widgetów-linków.

W pierwszej kolumnie od lewej (niewidoczna na screenie) znajduje się notatka zawierająca 2 linki oraz coś wyjątkowego – fragment strony internetowej. W jej przypadku zastosowanie RSS nie byłoby zbyt wygodne, dlatego postanowiłem ją wyświetlić wprost w czytniku. Zarówno szerokość jak i wysokość tego fragmentu strony można ustawić – wysokość musi wynosić od 100 do 1000 pikseli i jej wartość musi być podzielna przez 50 (100, 150, 200…). Szerokość można ustawiać praktycznie dowolnie, przesuwając specjalny „uchwyt”.

Czytnik RSS Netvibes.

Tak naprawdę możliwości konfiguracji Netvibes są o wiele większe – dostarcza on wielu użytecznych widgetów, umożliwia ustawienie ilości kolumn (oraz ich układu – wtedy nazywanie ich „kolumnami” traci sens; są to raczej „obszary”), zalogowani użytkownicy mogą korzystać z polskiej wersji serwisu. Gdy już postanowimy wejść do wpisu, jest on wyświetlany sposób przypominający Google Reader albo (jeśli chcemy) automatycznie na stronie źródłowej. Ponadto możemy korzystać z kart, których funkcjonowanie jest podobne do działania kart w przeglądarce – na każdej karcie możemy zupełnie niezależnie umieszczać kanały, widgety itp. Dostępny jest także duży wybór skórek.

Wady? Tłumaczenie na język polski nie jest jeszcze pełne i w niektórych miejscach „prześwituje” język angielski. Ponadto, w odróżnieniu od Google Readera, Netvibes nie obsługuje niestety sortowania „od najstarszego” i sortowania „magicznego”. Nie przyjmuje też błędnych kanałów, w których nie ma dat wpisów.

Czy to ważniejsze od rozkładania treści w przestrzeni?

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.

Subscribe without commenting




Instagram

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: